Błatnia, Klimczok i Karkoszczonka – spacerem z Brennej

Błatnia – jedna z propozycji na wycieczki w góry z Brennej

Błatnia

Błatnia to jeden z popularniejszych szczytów na wędrówkę z Brennej. Prowadzi tam szlak zielony lub szlak czarny z Brennej Centrum. Nie jest to nasza pierwsza wizyta w tej okolicy. Szlak zielony na Błatnią jest nam znany, dlatego tym razem wybieramy szlak czarny. Samochód zostawimy w centrum Brennej. Można parkować w okolicach urzędu miasta, duży parking jest również naprzeciwko straży pożarnej.

Czarny szlak rozpoczyna się obok urzędu gminy. Początkowo łagodny, później trochę bardziej pnie się do góry. Po około 1,3 kilometra (około pół godziny) dochodzimy do zielonego szlaku i już znaną nam droga idziemy w stronę schroniska.

Schronisko PTTK na Błatniej powstało w latach 30 XX wieku. Tam robimy pierwszy postój, chłopcy idą po pieczątki i po chwili ruszamy dalej.

Szczyt Błatnia znajduje się powyżej schroniska, ma 917 metrów wysokości, a obok niego rozciąga się piękna polana z której widać m.in. Równicę czy Trzy Kopce Wiślańskie. Teraz naszym celem jest Klimczok. Od tej strony jeszcze go nie zdobywaliśmy (na Klimczok do tej pory szliśmy od strony Szyndzielni oraz od Szczyrku – opis tego szlaku wkrótce).

Szlak żółty z Błatniej na Klimczok jest bardzo malowniczy. Po drodze mijamy nowe szczyty: Stołów i Trzy Kopce (następne do Korony Beskidu Śląskiego KZKGP RP). Nie jest trudno i bardzo przyjemnie nam się idzie.

W oddali widzimy m.in. Skrzyczne, stoki narciarskie Szczyrk Mountain Resort itd.

Na szczycie Klimczoka stajemy już po raz kolejny, miejsce jest znane nie tylko nam. Dużo osób postanowiło wybrać się tam w tą piękną i słoneczną niedzielę. Rozkładamy się na polanie. W oddali rysuje się Schronisko PTTK na Klimczoku. Kiedyś z tego miejsca podziwialiśmy Tatry, dziś widoczność nie jest aż tak dobra. Polecamy wybrać się na Klimczok w zimie (zresztą sami zobaczcie).

Po odpoczynku schodzimy w dół do Siodełka pod Klimczokiem, rezygnujemy z podejścia do schroniska i czerwonym szlakiem idziemy w stronę Przełęczy Karkoszczonka. Zajmuje nam to jakieś 40 minut, a zejście w pewnych momentach dość ostre.

Przełęcz Karkoszczonka również jest bardzo popularna wśród turystów. Bardzo łatwo się na nią dostać czy to od Brennej Bukowej czy od Szczyrku. Schodzimy na chwilę do Chaty Wuja Toma znajdującej się poniżej przełęczy.

Po krótkim odpoczynku wdrapujemy się ponownie na przełęcz i schodzimy w dół do Brennej Bukowej. Szlak nie jest trudny (jedynie podejście lub zejście z przełęczy można dla niektórych być trudniejsze). W połowie zejścia rozpoczyna się droga asfaltowa, którą już w zasadzie po płaskim
docieramy do parkingu w Brennej Bukowej. Tam na parkingu zostawiliśmy rano rower, którym teraz Marcin jedzie do centrum po samochód. Dzięki temu nie musimy iść jeszcze prawie godzinę po asfalcie do centrum.

Cała pętla z Brennej Centrum przez Błatnią, Stołów, Trzy Kopce, Klimczok, Przełęcz Karkoszczonka, Brenna Bukowa to 14 kilometrów. Spacer wraz z odpoczynkami zajął nam około 6 godzin.

Booking.com

4 odpowiedzi do artykułu “Błatnia, Klimczok i Karkoszczonka – spacerem z Brennej

  1. Nasz Mały Świat

    Myślę, że nam również ten szlak by się bardzo spodobał (w ogóle nie znamy tych okolic), ale nie wiem czy taki kawał, by przeszedł nasz dwulatek. Możemy go nosić, mieć w plecaku, ale on tego nie cierpi, uwielbia chodzić sam. 😁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *