Mędralowa – na Głównym Szlaku Beskidzkim

Mędralowa – niedoceniony sąsiad Pilska i Babiej Góry.

Położona we wschodniej części Beskidu Żywieckiego Mędralowa nie jest aż tak popularna jak jej sąsiedzi: Pilsko i Babia Góra. Szczyt osiąga wysokości 1169 metrów i prowadzi przez niego Główny Szlak Beskidzki wzdłuż granicy Polski i Słowacji. Zaliczana jest również m.in. do Korony Beskidu Żywieckiego KZKG RP. Mędralową przypisuje się do Beskidu Żywieckiego, ale według regionalizacji fizycznogeograficznej Polski Jerzego Kondrackiego Mędralowa należy do Beskidu Makowskiego.

Naszą wędrówkę rozpoczynamy w Przyborowie, a w zasadzie w przysiółku Głuchaczki. Dojeżdżamy do końca drogi, gdzie na poboczu można zaparkować (zmieści się kilka samochodów), bo dalej już jest zakaz. W odległości około 800 metrów znajduje się Baza Namiotowa Głuchaczki (w drugiej połowie września nie była już czynna). Mijamy polanę, bez problemu znajdujemy czerwony szlak i idziemy w górę.

Szlak nie jest jakoś strasznie wymagający, ale będzie kilka mocniejszych podejść. W między czasie sprawdzamy w okolicznym lesie czy są już grzyby.

Znajdujemy kilkanaście dorodnych prawdziwków, podgrzybków itd. jeszcze zanim doszliśmy na szczyt. Mijamy szczyt Mędralowa Zachodnią (1024 metry n.p.m.), który jest całkowicie zalesiony.

Po drodze widzieliśmy w oddali Pilsko, za drzewami masyw Babiej Góry, a w oddali rysowały się Tatry.

Szczyt Mędralowa posiada dwa wierzchołki, wyższy (zachodni) ma wysokość 1169 metrów n.p.m., niższy (wschodni – Modralova) osiąga wysokość 1150 metrów n.p.m. Pomiędzy nimi znajduje się rozległa polana, na której stoi szałas.

Hala Mędralowa jest jedną z ładniejszych hal w Beskidzie Żywieckim. Rozciąga się z niej widok m.in na Beskid Mały i Jałowiec.

Na wschodnim wierzchołku Słowacy ustawili dużą tablicę informacyjną. Tutaj na rozwidleniu czerwony szlak skręca w prawo w stronę Babiej Góry.

Schodzimy ostro w dół do Przełęczy Jałowieckiej. W zasadzie w tym miejscu nasza wycieczka mogłaby się już zakończyć (żółtym szlakiem można wrócić do Głuchaczek), ale jest piękna pogoda, ludzi na szlaku niewiele więc postanawiamy iść dalej. Główny Szlaki Beskidzki prowadzi dalej przez Żywieckie Rozstaje, Fickowe Rozstaje i potem w stronę Schroniska na Markowych Szczawinach. Dochodzimy do miejsca z którego trasa do schroniska to tylko tylko godzina drogi, ale nie planujemy tam wizyty tym razem (zostawiamy to na inną wycieczkę).

Zostawiamy Fickowe Rozstaje i wracamy na przełęcz Jałowiecką i tam zmienimy szlak na żółty. Słowackie szlaki są trochę inaczej oznaczone niż polskie, ale trzymając się żółtego koloru idziemy w stronę Vyšný Tajch. W tym miejscu droga leśna zmienia się na szutrowo asfaltową.

W Vyšný Tajch są dwie możliwości: można iść w górę w stronę Horné Gluchačky (później czerwonym szlakiem w dół) lub iść dalej żółtym i na wysokości Bazy Namiotowej przejść przez las na polską stronę.

Wybieramy druga opcję. Nadal idziemy w dół wypatrując po drodze znaków. Na wysokości Głuchaczek, po lewej stronie na drzewie umieszczono tablicę z kierunkiem ścieżki do Bazy Namiotowej. Wystarczy przejść kawałek przez las i wychodzimy na przeciwko polany, przy znaku
„granica państwa”. Do samochodu pozostaje już tylko niewielki odcinek drogi.

Baza Namiotowa Głuchaczki

W sumie dzisiejsza wycieczka nie była dla nas strasznie długa. Zrobiliśmy prawie 17 kilometrów, nie spiesząc się zbytnio, szukając grzybów (oczywiście poza terenem parku narodowego) i podziwiając widoki. Pogodę wykorzystaliśmy w 100 % i uniknęliśmy tłumów na innych popularnych szczytach. Czasem warto wybrać mniej oczywiste szlaki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *