Dolina Soczy cz.2: Wielki Kozjak, Most Napoleona i Wąwóz Tolmin

Przechodzimy do drugiej części atrakcji Doliny Soczy. Zobaczycie w niej wodospady Kozjak, wąwóz Tolmin oraz słynny Most Napoleona. 

O przepięknej dolinie Soczy wspominałam Wam już w naszym poprzednim artykule, w którym mogliście przeczytać o Wielkim Wąwozie Soczy oraz wodospadach: Boka i Virje. W tym artykule skupimy się na pozostałych atrakcjach tej doliny.

Most Napoleona (Napoleon’s Bridge, Napoleonov most)

Istniał już w czasach starożytnych łącząc oba brzegi rzeki Soczy w jej najwęższym miejscu. W 1750 roku zbudowano kamienny most w tym samym miejscu, co wcześniej był drewniany. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że w 1979 roku przemaszerowały przez niego wojska Napoleona idące w stronę przełęczy Predel. Ponownie zniszczony został podczas I Wojny Światowej. A przy okazji roztacza się z niego wspaniały widok na Soczę. Sami zobaczcie.

Most Napoleona

Most Napoleona

 

Wodospady Kozjak (Kozjak Waterfalls, Kozjak slapovi)

Wielki Kozjak – to jeden z najładniejszych i najbardziej malowniczych słoweńskich wodospadów. Położony jest niedaleko miasteczka Kobarid w zachodniej Słowenii. Woda zasilająca Kozjaka wypływa z masywu góry Krn i jako potok o nazwie Kozjak (tworząc po drodze sześć wodospadów) wpada do rzeki Soczy. Z tych sześciu wodospadów dostępne do oglądania są tylko dwa: Wielki Kozjak i Mały Kozjak. Wielki Kozjak jest największym z nich, ma 15 metrów wysokości. Jego wyjątkowość polega na tym, że znajduje się w miejscu tak otoczonym skałami, że masz wrażenie, że jesteś w jaskini.

Wielki Kozjak

Ścieżka do Wielkiego Kozjaka ze ścieżki spacerowej zmienia się tor przeszkód w postaci płynącego strumyka, wystających kamieni, kładek przez wodę, a na końcu trzeba się wdrapać po kamiennych schodach na wąski podest wchodzący do jaskini. Jest tam niewiele miejsca dla odwiedzających i trzeba uważać, aby nie zjechać w dół do wody, bo jest ślisko. Wskazane jest przepuścić najpierw tych, który wychodzą z punktu widokowego na wodospad, a dopiero później wdrapywać się na górę.

Mały Kozjak znajduje się pod mostkiem (chwilę przed dojściem do Wielkiego Kozjaka) i nie jest to nic dziwnego jak się go przegapi. Nie ma tam znaku informacyjnego i trzeba wiedzieć, które to miejsce.

Jak trafić do wodospadów? Drogi są dwie: dłuższa i którsza – łączą się przy kładce dla pieszych

  • krótsza droga: dojeżdżając do Mostu Napoleona nie skręcasz na niego w prawo, tylko jedziesz drogą na wprost, aż po lewej stronie będzie trawiasta polana w sam raz do zaparkowania samochodu, następnie trzeba iść na wprost, minąć znajdujący się tam camping i później kierować się na kładkę dla pieszych przez Soczę (może po nim przejść najwyżej 100 osób na raz i standardowo jest dość chwiejny). Następnie idziemy w lewo prosto do wodospadów, ten spacer może zająć jakieś 15-20 minut

  • dłuższa droga: przejeżdżasz przez Most Napoleona i po 150 metrach po prawej stronie będzie parking, następnie po niecałych 100 metrach będzie ścieżka odbijająca w lewą stronę, idziemy nią prosto (są znaki informacyjne), mijamy kładkę dla pieszych na Soczy i dalej zgodnie ze znakami w stronę wodospadów. Nie wiem ile potrzeba na nią czasu, ale wg mapy wydaje się być dłuższa

 

Wąwóz Tolmin (Tolmin Gorges, Tolminska korita)

Wąwóz Tolmin zlokalizowany jest niedaleko miejscowości Zatolmin. Jest to najniższe i najbardziej na południe wysunięte miejsce w całym Traglavskim Parku Narodowym, a przy okazji jedna z głównych atrakcji regionu Tolmin. Szlaki turystyczne w tym wąwozie zbudowano już pół wieku temu i od tego czasu jest dostępny dla zwiedzających.

Przy wejściu do wąwozu dostajemy mapki, na których rozrysowana cała trasa: kierunek zwiedzania i punkty widokowe oraz informacyjne. Wejściówki dla dorosłych kosztują 6 euro (dzieci do 6 roku życia gratis), a cały spacer zajął nam 2 godziny. Przed wejściem do wąwozu jest mały parking. Jeśli nie ma na nim miejsc to jest inna opcja – można zostawić samochód w miejscowości Zatolmin albo Tolmin i spróbować dotrzeć do wąwozu autobusem. W sezonie turystycznym są specjalne linie autobusowe, które jadą prosto do wąwozu. Nam udało się zaparkować przed wejściem do wąwozu, choć spotkaliśmy na skrzyżowaniu w Zatolminie Pana, który twierdził, że przed wejściem do wąwozu nie ma już wolnych miejsc i rozdawał ulotki z rozkładem jazdy autobusów. Dlatego jeżeli wybieracie się do wąwozu Tolmin w wakacje to musicie taką sytuację brać pod uwagę.

Wąwóz Tolmin to tak na prawdę jedyne miejsce w Słowenii, gdzie łączą się dwa wąwozy: wąwóz Tolminki i wąwóz Zadlaščica. Miejsce połączenia tych rzek to jest właśnie też najniższy punkt w całym Triglavskim Parku Narodowym (leży na wysokości 180 metrów n.p.m.). Część wąwozu Tolminki przed jej połączeniem z potokiem Zadlaščica to jeden z dwóch typowo dzikich wąwozów na teranie całych Alp Julijskich. Charakteryzuje się on m.in. gładkimi pionowymi skałami. Drugi taki dziki wąwóz to wąwóz Mlinarica, którego kawałek oglądaliśmy wcześniej jadąc z przełęczy Vrsic.

Szlak spacerowy zgodnie z mapą prowadzi najpierw w dół do źródeł Tolminki, a potem wraca się i kieruje docelowo w górę (momentami dość ostro więc z wózkiem dziecięcym nie będzie się dało tam przejechać), aż do Jaskini Zadlaška Jama. Legenda głosi, że na początku XIV wieku w Tolminie przebywał poeta Dante Alighieri. W czasie swojego pobytu w okolicach podobno odwiedził tą jaskinię, która stała się dla niego inspiracją do stworzenia Piekła, gdy pisał Boską Komedię. Jaskinia później nazywana była również Jaskinią Dantego.

Ostatni etap trasy to przejście przez Diabelski Most i powrót na parking. Diabelski Most prowadzący do wsi Zadlaz-Čadrg zbudowany został w 1907 roku i przez długi czas był mostem jedynie drewnianym. Później zastąpiono go mostem żelaznym, jednak dopiero w 1966 roku został na tyle poszerzony, że mógł po nim przejechać samochód. Most wisi nad rzeką Tolminką na wysokości 60 metrów.


Jeśli szukasz innych atrakcji w Słowenii zapraszam do przeglądnięcia naszego zestawienia najlepszych słoweńskich wodospadów albo wąwozów. A na mapie poniżej znajdziesz pozostałe miejsca, które warto zobaczyć.


 

6 odpowiedzi do artykułu “Dolina Soczy cz.2: Wielki Kozjak, Most Napoleona i Wąwóz Tolmin

  1. Anita

    Do mnie najbardziej przemawiają Wodospady Kozjak 😉 Cudowne! Mam takie głupie pytanie- można się pod nimi kapać czy raczej jest to zakazane?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *