Kajaki na rzece Mała Panew

Kajaki na rzece Mała Panew

Chcesz sprawić radość dziecku? Zabierz je na kajaki. A potem średnio co drugi dzień będziesz słyszał pytanie: a kiedy pojedziemy znowu na kajaki?

Mała Panew

Przepływa przed województwa śląskie i opolskie, gdzie pod Opolem wpada do Odry jako jej prawy dopływ. Jest popularną rzeką jeśli chodzi o spływy kajakowe, a przy tym na tyle płytką (średni poziom wody to ok. 50 cm), że polecana jest m.in dla rodzin z dziećmi i osób, które pierwszy raz będą trzymać wiosło i siedzieć w kajaku. Przyznam się, że osobiście płynęłam kajakiem po raz drugi w życiu (pierwszy raz to było jakieś osiem lat temu na Czarnej Hańczy i Kanale Augustowskim). Dlatego postanowiliśmy pokazać dzieciakom, że to bardzo przyjemna forma spędzania wolnego czasu.

Kajaki

W tych okolicach jest kilku różnych organizatorów spływów kajakowych. My wybraliśmy firmę Talent-Kajaki.pl i w zasadzie dzień wcześniej wieczorem zdecydowaliśmy się ostatecznie na spływ. Oni pływają codziennie od maja do października, oczywiście pod warunkiem, że jest dobra pogoda i poziom wody nie jest zbyt niski. Zarezerwowaliśmy termin, trasę i ilość kajaków online (wtedy jest rabat 5%). A resztę należało zapłacić gotówką przed samym spływem (brak możliwości zapłaty kartą). Jeśli zerkniecie na ich stronę to zobaczycie, że oferują różne trasy spływów. Zdecydowaliśmy się na trasę nr 1 z przystani Tropicana Zawadzkie do Amazonka Kolonowskie. Długość trasy to 12 kilometrów, a przewidywany czas to 3 godziny. Nam zajęło to średnio dwa razy dłużej, bo płynęliśmy sobie wolniej i częściej robiliśmy przystanki. Dzięki temu, że przed spływem samochody zostały odstawione pod przystań końcową mogliśmy płynąć tyle czasu ile chcieliśmy. Pod drodze na brzegu miały być znaki informujące ile kilometrów jeszcze zostało kilometrów do końca spływu, ale ostatecznie widzieliśmy ich tylko kilka. Natomiast pod koniec był jeden próg wodny, gdzie należało kajak przepuścić przez specjalnie zbudowaną rynnę i złapać go na dole. Tam gdzie kończyliśmy spływ był bar z miejscem na grilla, boisko do siatkówki plażowej, toalety itd.

Jeśli pytanie jak było? Było super. Płynęło się bardzo spokojnie, czasem trzeba było ominąć w wodzie jakieś gałęzie czy powalone drzewa, co zdecydowanie urozmaicało całą wycieczkę. Dzieciaki do tej pory pytają kiedy znowu pojedziemy na kajaki. A te 12 kilometrów machania wiosłem czuliśmy dopiero na drugi dzień.

Co można jeszcze robić w okolicach? W pobliskim Krasiejowie znajduje się Park Nauki i Rozrywki Krasiejów, czyli wszystko dla fanów dinozaurów i nie tylko. Byliśmy i polecamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *