Home Miejsca Dolomity – 9 aktywnych dni – propozycje wycieczek

Dolomity – 9 aktywnych dni – propozycje wycieczek

by Joanna

Dolomity – 9 aktywnych dni. Krótkie podsumowanie i propozycje wycieczek w okolicach Cortiny d’Ampezzo. Opis campingu.

W Dolomity mieliśmy jechać już dwa lata temu. Jak wiemy nieszczęsny covid pokrzyżował plany nie tylko nam, ale wszystkim dookoła. W tym roku postanowiliśmy nadrobić zaległości. Pod koniec maja wybraliśmy się nad Jezioro Garda. Były łatwe via ferraty z dziećmi i fajne ścieżki rowerowe. Dolomity czekały na swoją kolej i nareszcie się doczekały. 

Za bazę wypadową wybraliśmy pięknie położoną „królową włoskich Dolomitów” jak nazywana jest Cortina d’Ampezzo. W Cortinie znajdują się 4 campingi: Cortina, Dolomiti, Rochetta i Olympia. Obejrzeliśmy je i wybraliśmy jeden z nich najbardziej nam pasujący czyli Camping Dolomiti.

Dolomity - 10 dni na miejscu - 9 wycieczek

DZIEŃ 1 – przyjazd w Dolomity

Przyjazd do Cortiny d’Ampezzo. Z południowej Polski to około 900-1000 kilometrów. Jedziemy przez Słowację (lepiej cenowo wychodzi opłata za autostrady niż w Czechach) i Austrię. Wybranie campingu. Ogarnięcie spraw bieżących. Spacer po miasteczku

DZIEŃ 2 – Averau + via ferrata

Wycieczka z okolic Przełęczy Falzarego na szczyt Averau (2 648m). Mijamy po drodze m.in. Forcella Averau i Rifugio Averau. Na szczyt prowadzi fajny szlak via ferrata. Widoki ze szczytu na całą okolicę z Marmoladą włącznie Przeszliśmy tylko 10km, ale w górę było prawie 600metrów. Aklimatyzacja zrobiona

DZIEŃ 3 – Lagazuoi Poccolo + dwie via ferraty (Kaiserjäger i tunele Lagazuoi)

Lagazuoi Piccolo (2 778m).
Wdrapaliśmy się na niego przy pomocy via ferraty Kaiserjäger z Przełęczy Falzarego (2 105m). Następnie była kawa i gorąca czekolada w Rifugio Lagazuoi i zejście w dół via ferratą i tunelem Lagazuoi. Przy okazji spotkaliśmy świstaka, który siedział w oddali na kamieniu i obserwował okolicę.

DZIEŃ 4 – Lago Federa i punkt widokowy na Cortinę d'Ampezzo

Jezioro Federa i Rifugio Croda da Lago – pięknie położone schroniska.
Start z Ponte de Rucurto (1 700m) i tylko 350 metrów w górę (a nie 650 jak dzień wcześniej). Fajna ścieżka w sam raz na krótką wycieczkę, a po drodze świetny punkt widokowy na Cortinę d’Ampezzo

DZIEŃ 5 – Tre Cime di Lavaredo + via ferrata Innerkofler

Klasyk którego nie mogło zabraknąć. Wjeżdżamy na parking pod Rifugio Auronzo (koszt to 30 euro). Następnie idziemy aż do Dreizinnenhütte i tam skręcamy na via ferratę Innerkofler. Najpierw tunelami a później w górę aż do przełęczy Forcella Camoscio (2 650m). Wracamy tą samą drogą.

DZIEŃ 6 – via ferraty: Giovanni Barbara i Lucio Dalaiti

Dwie łatwe i proste via ferraty: Giovanni Barbara i Lucio Dalaiti na rzece Rio de Fanes.
Polecamy szczególnie na upały. Można znaleźć trochę ochłody.

DZIEŃ 7 – via ferraty: Ra Pegna i Ra Bujela

Tym razem mamy na naszej trasie trzy schroniska i dwie ferraty czyli Rifugio Angelo Dibona, Rifugio Pomedes i Rifugio Duca D’Aosta oraz via ferrata Ra Pegna i Ra Bujela. Dodatkiem do tego dnia była spotkana na szlaku kozica. 

DZIEŃ 8 – Lago Sorapis

Najsłynniejsze i najpiękniejsze jezioro w Dolomitach ze względu na swój niepowtarzalny turkusowy kolor. Szlak z przełęczy Tre Croci ma 6 kilometrów w jedną stronę. Zdecydowanie warto się tam wybrać, choć jest tłumnie oblegane przez turystów (w sumie to nie ma co się dziwić) Po drodze nad jezioro widać m.in. Tre Cime di Lavaredo.

DZIEŃ 9 – Sas de Stria + via ferrata Fusetti

Na szczyt Sas de Stria wybraliśmy się z Przełęczy Valparola zahaczając po drodze o via ferratę Fusetti. Wykorzystaliśmy maksymalnie okno pogodowe tego dnia, bo po południu przyszła kolejna ulewa z burzą. 

Wracając do Cortiny przejechaliśmy jeszcze przez Przełęcz Giau – oglądając z dołu m.in. Averau i inne miejsca które przeszliśmy podczas tego wyjazdu.

DZIEŃ 10 – Sentiro Bonacossa (szlak z ubezpieczeniami)

Z Misuriny jedziemy kolejką do Rifugio Col de Varda, po czym ruszamy szlakiem Sentiero Bonacossa do Rifugio Fonda mijając po drodze dwie przełęcze: Forcella di Misurina (2391m) i Forcella del Diavolo (ponad 2500m). Z obu przełęczy pięknie było widać Tre Cime di Lavaredo.

Dzień 11 – powrót lub zmiana lokalizacji.

Pogoda się popsuła więc zamiast siedzieć w deszczu to wybraliśmy się najpierw do Wenecji, a później pojechaliśmy jeszcze na parę dni do Słowackiego Raju (w intersujących nas miejscach w Austrii i Słowenii tez miało podać, a w Czeskiej Szwajcarii szalały pożary).

W Dolomitach mieliśmy zaplanowane dwa tygodnie. Pogoda pozwoliła tylko na 10 super dni co i tak uważamy za sukces. Czy mogliśmy siedzieć tam dłużej i liczyć na to że uda się wykroić w ciągu dnia parę godzin bez deszczu? Tak, mogliśmy, ale po co. Podróżując z namiotem bez wcześniejszych rezerwacji możemy zmienić miejsce kiedy tylko nam się podoba. W Cortinie d’Ampezzo nie robiliśmy wcześniej rezerwacji na campingu. W lipcu nie było takiej potrzeby, a oni też takowych nie przyjmowali. Dzięki temu mogliśmy tam siedzieć ile chcemy, a nie tyle ile musimy bo miejsce zarezerwowane itd. W sierpniu kiedy większość Włochów i mieszkańców południowej Europy jedzie na urlop może nie być już tak pięknie z wolnymi miejscami.

Dolomity – podsumowanie cenowe (lipiec 2022):

  •  doba na Campingu Dolomiti w drugiej połowie lipca – miało być 43 euro za dobę, ostatecznie za 10 noclegów zapłaciliśmy 400 e + 15 e opłaty klimatycznej (pobieranej od osób dorosłych)
  • paliwo w Cortinie: 1,95 – 2,08 euro za benzynę
  • parking w mieście – niebieskie linie płatny – 1e za godzne, białe linie – bezpłatny chyba że jest znak z informacją ograniczającą parkowanie (np. bezpłatny tylko na 15 lub 30 minut itd.)
  • bułki w sklepie na campingu – 1 euro za 4 sztuki
  • gałka lodów w Cortinie – 2 euro
  • bilety z Misuriny na Col de Varda – 9,5 e dorosły, 7,5 e dziecko
  • wjazd na parking pod Tre Cime – 30e za samochód (liczba pojazdów ograniczona), istnieje możliwość transportu autobusem z Misuriny – koszt to 8E za osobę w obie strony

Dolomity - nasze statystyki z tego wyjazdu

  • 10 via ferrat
  • 16 odwiedzonych schronisk
  • 80 kilometrów w nogach
  • ponad 4000 metrów przewyższenia
  • prawie 6000 metrów podejść pod górę
  • 60 godzin spędzonych na szlaku
  • 6 zgrzewek wody wypite i wypocone w międzyczasie 😀
  • 2 spotkane świstaki
  • 1 kozica na szlaku
  • niezliczona ilość pięknych widoków
  • liczba szlaków do przejścia na następny raz: mnóstwo 😀
Booking.com

ZOBACZ RÓWNIEŻ

10 komentarzy

Anna 17 sierpnia, 2022 - 09:18

Ile pięknych miejscówek! Bardzo inspirujący wpis 💪

Odpowiedz
Przemek 17 sierpnia, 2022 - 09:44

Ładnie tam dawaliście po szlakach

Odpowiedz
Kasia 17 sierpnia, 2022 - 22:02

Super! I jak szybo relacja! Ruszamy w przyszłym roku!

Odpowiedz
Grzegorz z Podróże bez ości 18 sierpnia, 2022 - 13:29

Czytając opis oraz oglądając zdjęcia, aż mam ochotę w końcu wybrać się w Dolomity :).

Odpowiedz
antekwpodrozy 18 sierpnia, 2022 - 21:21

Świetnie przygotowany przewodnik

Odpowiedz
Łukasz Kędzierski 23 sierpnia, 2022 - 08:20

Nawet nie wiesz jak bardzo czekalismy na ten wpis…. będzie bazą do naszych planów w Dolomity. Dzięki

Odpowiedz
Monika 23 sierpnia, 2022 - 09:18

Super wpis i piękne zdjęcia 😀. W niektórych miejscach byliśmy, pozostałe czekają na przyszły rok ( mam nadzieję). Mam pytanie: czy wiecie może, o której godzinie najwcześniej jest bus do Rifugio Auronzo i o której najpóźniej powrotny? Ewentualnie o której najwcześniej można wjechać samochodem? Czy tam są jakieś szlabany na drodze, które otwierają i zamykają o konkretnych godzinach i ani wcześniej ani później nie można wjechać/zjechać? Chcielibyśmy tam być bardzo wcześnie lub zostać do np zachodu słońca ( termin koniec czerwca/początek lipca).

Odpowiedz
Joanna 23 sierpnia, 2022 - 20:23

Nie znam rozkładów busów bo z nich nie korzystaliśmy, ale z tego co widzieliśmy to jeździły często (na pewno w necie można gdzieś znaleźć rozkład jazdy). Myślę że samochodem można wjechać przez całą dobę pod warunkiem że jest miejsce na parkingu (nigdzie nie widziałam godzin otwarcia). Jak nie ma miejsc to i tak żadnego samochodu nie wpuszczą. Bramki wjazdowe/z opłatami znajdują się 2,5km powyżej Jeziora Misurina. Myślę że zostanie do zachodu słońca i zjazd po nim nie powinien stanowić problemu 😉

Odpowiedz
FOTO podróże BPE 23 sierpnia, 2022 - 17:22

Dolomity to moje marzenie od 20 lat – nie wiem co jest z nimi nie tak, ale z jakichś powodów (zawsze istotnych) nie mogę tam dotrzeć , a niby tak blisko

Odpowiedz
Krzysiek 31 sierpnia, 2022 - 09:34

Bardzo fajny wpis z dobrymi opisami!

Jak określicie trudność Via Ferrat, które przeszliście? Z tych wszystkich znam tylko Ra Pegna oraz Ra Bujela (ta pierwsza chyba trochę łatwiejsza), więc możemy przyjąć to jako punkt odniesienia. 🙂

Widzę, że Wojtek ma chyba 7 lat. Mam syna w podobnym wieku i stąd też moje pytanie, bo chciałbym z nim spróbować kilku wspinaczek. Byliśmy w tym roku w Dolimitach i m. in. weszliśmy na Piz Boe (wejście od strony Sass Pordoi). Tak mu się spodobało to małe podejściecie pod sam szczyt z kilkoma zabezpieczonymi miejscami, że już pyta o więcej. 😉

Drugi temat jest odnośnie odnośnie Wenecji, a raczej kempingu w okolicy. My byliśmy w sierpniu (sama końcówka, dopiero co wróciliśmy) i też po Dolomitach skoczyliśmy w te okolice. Bez rezerwacji mieliśmy spory problem ze znalezieniem miejsca pod namio. Dopiero w 10 miejscu nam się udało znaleźć. Czy w lipcu nad morzem nie mieliście problemu z miejscem tam? Czy możecie zdradzić gdzie byliście, jeżeli było fajnie?

Z góry dzięki! 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz