Karpacz i Szklarska Poręba – co zobaczyć – subiektywne propozycje

Share on Facebook31Share on Google+3Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0

Karpacz i Szklarska Poręba – subiektywne propozycje spędzenia wolnego czasu gdy (chwilowo) deszcz nie pada.

karpacz18

Wybierając się na urlop w Polskę w środku lata zazwyczaj nie martwimy się zbytnio o pogodę, bo raczej powinno być ciepło i raczej nie powinno za dużo padać. Takie jest założenie. Ale co zrobić, jak wybieramy się na urlop np. w maju? Wtedy pogodę możemy mieć piękną lub dwa tygodnie zimna i deszczu. Jeśli lubimy moknąć i deszcz nam nie straszny, to w zasadzie nic nie jest w stanie nam przeszkodzić w realizacji założonych celów. Natomiast gdy wolelibyśmy mieć suche ubranie i nie złapać w najlepszym wypadku kataru, dobrze jest znaleźć miejsca, które możemy zobaczyć nawet przy kiepskiej pogodzie.

Wodospad Szklarki

Wodospad Szklarki jest zapewne najbardziej popularnym wodospadem w Karkonoszach z uwagi na jego lokalizację. Położony jest bardzo blisko drogi krajowej nr 3 (biegnącej od Jeleniej Góry do granicy państwa) jeszcze przed Szklarską Porębą. Ciężko przegapić to miejsce, ponieważ przed wejściem na teren parku narodowego jest parking oraz budki z pamiątkami. Wystarczy 5 minut spacerem (ok. 300 metrów) i trafiamy do Schroniska Kochanówka, które wybudowane zostało przy samych wodospadzie. Wodospad Szklarki jest drugim pod względem wysokości wodospadem w Karkonoszach, ma 13,3 metrów wysokości.

karpacz16

karpacz14

karpacz17

Wodospad Kamieńczyka

Wodospad Kamieńczyka jest największym wodospadem zarówno w Karkonoszach, jak i całych Sudetach. Ma 27 metrów wysokości i położony jest w stromym, a także bardzo malowniczym wąwozie. Od najbliższego parkingu dzieli go odległość ok 30 minut pieszo spacerem. Jednak tak od połowy ścieżka jest dość kamienista i po deszczu robi się ślisko. Przed zejściem do wąwozu każdy dostaje dla ochrony kask na głowę. Po czym idziemy stromymi i mokrymi (śliskimi) schodami w dół wąwozu.

karpacz7

Żeby było zabawniej, to właśnie zaczyna padać deszcz, a w oddali słychać grzmoty.

karpacz8

Więc po pierwszym zachwycie, szybkie zdjęcie (żeby przypadkiem aparatu nie zmoczyć), tył zwrot, szybko i ostrożnie na górę, a potem prosto do samochodu.  Oczywiście pokropiło, postraszyło i burza przeszła bokiem. Ale wodospad warty uwagi i zachwytu. Postanawiamy tam wrócić kiedyś raz jeszcze i na spokojne go zobaczyć. Powyżej wodospadu znajduje się Schronisko Kamieńczyk.

Kolej Izerska

Kolej Izerska to nazwa połączenia kolejowego z Jeleniej Góry (przez Szklarską Porębę, Harrachov) do miasteczka Korenov po czeskiej stronie. Szlak ten biegnący malowniczymi zakolami wśród Gór Izerskich został ponownie uruchomiony w 2010 roku, jako jedna z lokalnych atrakcji turystycznych (po 65-letniej przerwie). Cennik i rozkład jazdy można znaleźć tutaj.

karpacz9

Przystanek kolejowy „Szklarska Poręba-Jakuszyce” jest najwyżej położonym przystankiem w Polsce. Zarówno przystanek jak i biegnąca tamtędy linia kolejowa znajdują się na wysokości 886 metrów n.p.m. Informacja ta widnieje na pamiątkowej tablicy ustawionej niedaleko przystanku.

karpacz13

Posiłkując się rozkładem jazdy postanawiamy wsiąść w Harrachovie, dojechać do stacji Szklarska Poręba Górna i wrócić. W punktach informacji turystycznej pomysł ten wywołuje ogólne zdziwienie, bo przecież wszyscy robią dokładnie na odwrót (wsiadają w Szklarskiej Porębie). Ale pomysł ten ma swoje uzasadnienie – nie chce nam się potem godzinę czekać w Harrachovie na powrót przy niepewnej pogodzie.  Jednak po obejrzeniu zaniedbanej i wyglądającej na opuszczoną, a także oddalonej dość spory kawałek od głównej drogi harrachovskiej stacji mamy duże wątpliwości czy: pociąg faktycznie tamtędy jedzie (?) (chociaż nie ma na mapie innych torów) oraz czy się tam zatrzyma. Nie wspominając już o „miejscu” gdzie można (nie można?) zostawić samochód i czy po powrocie on tam nadal będzie stał w stanie nienaruszonym.  Wątpliwości jest zbyt dużo więc następuje zmiana decyzji. Wracamy do Jakuszyc, gdzie już bez problemów zostawiamy samochód i udajemy się na peron. Wycieczka jest krótsza, ale za to spokojniejsza. I okazuje się, że czasowo w sam raz, bo Michał nie zdążył się znudzić, a mieliśmy możliwość oglądania zmieniających się widoków za oknem. Ponieważ było jeszcze przed sezonem więc ludzi niewiele i dużo wolnych miejsc w środku. W sezonie pewnie wygląda to trochę inaczej.

karpacz11

karpacz10 karpacz12

Świątynia Wang

Świątynia Wang – obowiązkowy punkt każdej wycieczki do Karpacza, tłumy turystów i bilety wstępu. Jak widać na zdjęciach, pewnego późnego popołudnia nie było ani jednego ani drugiego.  Cisza, spokój, nawet niebo się w miarę wypogodziło.

karpacz1 karpacz3 karpacz6

Świątynia Wang to wybudowany w Norwegii na przełomie XII i XIII wieku z sosnowych bali słupowo-szkieletowy kościół, który został rozebrany i przeniesiony do Karpacza w 1842 roku. W ciągu dwóch kolejnych lat obiekt odbudowywano i rekonstruowano nie używając przy tym ani jednego gwoździa. W czasie naszej wizyty kościół był już zamknięty więc nie zobaczyliśmy go w środku. Ale za to mogliśmy w spokoju pospacerować dookoła (Wy też możecie).

karpacz5

karpacz4

Tak więc mimo braku upału i w przerwach między deszczem dało się poszaleć na rowerze 🙂

karpacz19

Share on Facebook31Share on Google+3Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0

9 odpowiedzi do artykułu “Karpacz i Szklarska Poręba – co zobaczyć – subiektywne propozycje

  1. Natalia

    Naprawdę ciekawa alternatywa na wolny czas (uwielbiam wszelkie opcje zahaczające o polskie góry). Biorąc pod uwagę, że planowałam wypad w okolice Szklarskiej Poręby- dla mnie jak znalazł!

  2. Mucha w sieci

    Dobrze znam te tereny i uwielbiam! W 2014 byłam przejazdem w Szklarskiej Porębie – te wszystkie reklamy straszą i moim zdaniem bardziej odpychają niż zachęcają do przyjazdu.

  3. Aga z podróżyszczypta

    Dzięki za informacje o Kolei Izerskiej. Zawodowy los rzucił mnie na Dolny Śląsk i chłonę jego ciekawostki prawie każdego dnia. Sam Karpacz i Szklarska nie mają dla mnie siły przyciągania, ale sprawdzają się jako punt „wypadowy”. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Ela (eCalma.pl)

    Karpacz jest moim wspomnieniem dzieciństwa. Jeździłam tam kilka razy co rok. Aż mnie wyrwało z krzesła, jak zaczęłam czytać Twój wpis i oglądać zdjęcia. Takie niby nic, nasz Karpacz, ale tam jest pięknie! Postanowiłam – w tym roku się wybiorę do Karpacza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *