Home Miejsca Z przełęczy Kucałowej do Bystrej – GSB

Z przełęczy Kucałowej do Bystrej – GSB

by Joanna

Kolejny odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego. Idziemy z Przełęczy Kucałowej do Bystrej Podhalańskiej.

Ostatnim razem na Przełęczy Kucałowej byliśmy w zimie. To właśnie wtedy zachwyciły nas tutejsze widoki na Tatry zarówno z przełęczy jak i z pobliskiego Schroniska na Hali Krupowej. Wędrowaliśmy wtedy z Sidziny Wielkiej Polany na Policę i schodziliśmy w dół przez Czyrniec. Tym razem postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda szlak czerwony w jesiennej odsłonie z Przełęczy Kucałowej do Bystrej Podhalańskiej.

Samochód zostawiamy na niewielkim parkingu przy czarnym szlaku w Sidzinie Wielka Polana. Pierwszym celem naszej wycieczki jest Schronisko na Hali Krupowej. Szlak już znamy, wiemy co nas czeka więc droga do schroniska mija szybko.

Zimowe widoki z tego miejsca są świetne. Jesienne kolory również nadają uroku temu miejscu (w schronisku można było płacić tylko gotówką). 

Po odpoczynku ruszamy dalej czerwonym szlakiem. Przed nami Okrąglica (ostatni szczyt do Korony Beskidu Żywieckiego KZKG RP w stopniu złotym) wraz ze znajdującą się tam Kaplicą Matki Bożej Opiekunki Turystów.

Poniżej szczytu, na jego południowych zboczach znajduje się rozległa łąka zwana Halą Krupową. Trzeba lekko zboczyć ze szlaku w celu podziwiania widoków. Siadamy tam na chwilę i oglądamy po raz kolejny Tatry w całej okazałości. Jak ktoś nie potrzebuje iść do schroniska to tutaj będzie miał całkowitą ciszę i spokój.

Wracamy na szlak i idziemy dalej. Przed nami takie szczyty jak Urwanica, Krupówka.

Poniżej Krupówki znajduje się Schron Turystyczny Naroże.

Następnie szlak czerwony prowadzi obok takich szczytów jak Soska, Naroże, Judaszka, Drobny Wierch czy Cupel. Odcinek jest trochę monotonny, ale ładna jesienna pogoda oraz co jakiś czas punkty widokowe powodują, że nie ma co narzekać. Do Bystrej idziemy przecież głównie w dół (najwyższym punktem dziś była Okrąglica).

Dlaczego taki szlak? Bo już dawno postanowiliśmy sobie, że przejdziemy z dziećmi Główny Szlak Beskidzki (GSB). Ale ze względu na jego długość (500 kilometrów) i możliwości, robimy go w kawałkach. Tą wycieczką przeszliśmy jego kolejny kawałek i tak będziemy go sobie dalej zbierać 😉 

Booking.com

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Zostaw komentarz