Home Miejsca Zima na Rysiance

Zima na Rysiance

by Joanna
Zima na Rysiance

Co robić zimą na Rysiance? To miejsce gdzie znajdziesz jeden z najładniejszych widoków na Tatry. Oczywiście pod warunkiem, że trafisz na dobra pogodę, a nie na mgłę, co w zimie często może się zdarzyć.

O Rysiance pisaliśmy już kilka razy na blogu, ale za każdym razem udawaliśmy się tam inną trasą. Raz szliśmy niebieskim szlakiem ze Złatnej, innym razem wędrowaliśmy od strony Hali Boraczej. Nigdy nie byliśmy tam w zimie, dlatego postanowiliśmy zrealizować teraz ten pomysł. Tym bardziej, że już dawno widzieliśmy piękne zdjęcia zimowych krajobrazów z tamtych rejonów. No i w porównaniu do poprzedniej niedzieli na Wielkiej Raczy, miało być słońce.  Dokładniej miało być kilkanaście godzin pięknego zimowego słońca. No i owszem, było, tylko w innym rejonie i o innej porze :). Czyli z pogodą znowu nie trafiliśmy tam jakbyśmy chcieli. Ale za to mieliśmy okazję zobaczyć przepiękną zimową scenerię w wyjątkowo lubianym przez nas Beskidzie Żywieckim.

Pozostałe wpisy z wycieczek na Rysiankę znajdziecie na blogu pod hasłem “Rysianka“. Natomiast jeśli chcielibyście obejrzeć zimowe widoki z Rysianki na Tatry to zapraszamy do nowszego wpisu “Zimowa Rysianka i Tatry”

Zima na Rysiance

Czarny szlak na Rysiankę jest dość popularny. Jest to jednocześnie najkrótsza droga na halę i do schroniska więc, tak jak widzicie na zdjęciach, był przetarty. Jak na zimowe warunki spotykaliśmy po drodze sporo ludzi udających się do góry, albo wracających już na dół nie tylko pieszo, byli też narciarze.

Niestety nie zobaczyliśmy wspaniałego widoku na Tatry, bo na hali panowała spora mgła i słońcu nie udało się przebić. Do tej pory nie możemy przeboleć 😉 Ale mimo takich warunków jadalnia w schronisku jest pełna ludzi. Widać, że nie tylko my postanowiliśmy się wybrać na spacer.

Obowiązkowa zabawa na śniegu musi być.

Wędrując po górach w zimie musimy pamiętać, że o tej porze roku zdecydowanie szybciej robi się ciemno, a co za tym idzie i chłodno. Nam udało się zejść na parking zanim zupełnie zrobiło się ciemno (ok godz. 17:00). Co nie zmienia faktu, że w plecakach mieliśmy czołówki na wszelki wypadek.

Trasa wg znaków:

  • Złatna Huta – Schronisko na Rysiance – szlak czarny – 2:00 h
  • Schronisko na Rysiance – Trzy Kopce – szlak czerwony – 0:40 h
  • Trzy Kopce – Przełęcz Bory Orawskie – szlak niebieski – 0:35 h
  • Przełęcz Bory Orawskie – Złatna Huta- szlak żółty i czarny – 0:35 h

Parking znajduje się na końcu Złatnej, przed samym początkiem szlaku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

8 komentarzy

Ilona 26 lutego, 2018 - 13:00

Te ogromne drzewa sprawiają, że człowiek wydaje się taaaki malutki 🙂 Piękne widoki!

Odpowiedz
Kasia 27 lutego, 2018 - 14:13

Super pomysł na wyjazd z dzieciakami, może zaproponuję swoim chłopakom 🙂 Teraz może troszeczkę za zimno, ale lekki mróz taki żeby śnieg się trzymał by wystarczył! Piękne widoki…

Odpowiedz
Monika 1 marca, 2018 - 09:31

Nigdy nie słyszałam o tym miejscu. Jeśli chodzi o polskie góry to mam dużo do nadrobienia. Generalnie jakoś boję się gór, bo zawsze mi się wydaje, że to takie ciężkie kondycyjnie. Ale ten szlak nie wygląda na trudny, może nawet ja dałabym radę 🙂 A ośnieżone drzewa przepiękne!

Odpowiedz
Gadulec 3 marca, 2018 - 16:17

Piękna zima, chociaż szkoda, że trafiliście na mgłę! Chociaż myślę, że wycieczka tak czy siak się udała. Ach, trochę już mi tęskno za niskimi temperaturami, dobrze, że wracam za niecały miesiąc do Polski 😀 Chociaż mam nadzieję, że wtedy już będzie wiosna w pełni haha!

Odpowiedz
Kasia/ Szukąjac Słońca 3 marca, 2018 - 19:24

Oprócz Tatr, w ogóle nie znam polskich gór 😉 Ale w tym roku postanowiłam, że nadrobię. O Rysiance słyszałam i mam nadzieję, że dotrę. Ale jednak preferuję jak cokolwiek widać 😉 Ciekawe, czy da się tam jakimś busem dotrzeć…

Odpowiedz
Cieplik 7 marca, 2018 - 06:55

Piękna zima! Ja od kilku miesięcy mam tylko zamiecie śnieżne, po których już kilka godzin później nie ma śladu…
Podziwiam Wasz czas przejścia tego dystansu z dzieckiem! 🙂

Odpowiedz
Ewa 7 marca, 2018 - 11:26

Szalenie zazdroszczę zawsze takich zimowych wypraw, bo na zdjęciach wygląda to fantastycznie, a co dopiero na żywo! Jednak jestem takim skrajnym zmarzluchem, że gdy temperatura spada poniżej 20 stopni ja już marznę… Dlatego nie przetrwałabym w takich warunkach! ;)) Zostają mi więc zdjęcia i cieszenie się radością innych… 😉
A i super, że dzieciaki chodzą z Wami!

Odpowiedz
Magda 11 stycznia, 2021 - 21:11

Jakie cudne zimowe klimaty!!! Chociaż bez widoków to naprawdę bajecznie 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz