Home Miejsca Trzy Korony – krótki spacer w Pieninach

Trzy Korony – krótki spacer w Pieninach

by Joanna
Trzy Korony

Trzy Korony – krótka wycieczka na najpopularniejszy szczyt w Pienińskim Parku Narodowym.

Podczas naszego ostatniego pobytu na Podhalu postanowiliśmy dla odmiany wybrać się w Pieniny. Naszym celem była krótka wycieczka na Trzy Korony – najpopularniejszy szczyt tego pasma górskiego.

Samochód parkujemy na jednym z parkingów w pobliżu przystani flisackiej w Sromowcach Niżnych i rozpoczynamy wędrówkę żółtym szlakiem.

Trzy Korony

Po drodze mijamy Schronisko PTTK Trzy Korony (obecnie zamknięte, nawet nie było gdzie pieczątki przybić) i kierujemy się w stronę Wąwozu Szopczańskiego.

Trzy Korony

Jest to początek kwietnia i towarzyszą nam chmury, a miejscami pojawia się mgła. Na widoki dziś nie liczymy, bardziej chodzi nam o krótki spacer. Poprzednim razem jak byliśmy w tym miejscu 6 lat temu to było upał. Tym razem temperatura jest orzeźwiająca 😉

Dnem wąwozu płynie Szopczański Potok, który towarzyszy nam przez większość drogi do góry. Michał trochę narzeka na „te schody” ale po pewnym czasie stajemy na Przełeczy Szopka.

Znajdziecie tam kilka ławek, a przy dobrej pogodzie z przełęczy pięknie widać Tatry. Tym razem jest mgła, a na dodatek z drzew spadają pozostałości po nocnym i porannym deszczu.

Na szczyt nie jest już daleko. Zmieniamy szlak na niebieski i po pół godzinie robimy zdjęcie pod tabliczką z napisem Trzy Korony (982 metry n.p.m.). Szczyt Trzy Korony składa się z pięciu turni. Na najwyższej z nich – Okrąglicy – zbudowana została specjalna platforma widokowa. Przy dobrej pogodzie pięknie widać płynący w dole Dunajec, Tatry i wiele innych szczytów. My mamy widok tak jak na zdjęciu niżej – idealna mgła 😉 a na dodatek wieje wiatr.

Trzy Korony

W drodze powrotnej schodzimy w stronę Przełęczy Koszarzyska. Można iść dalej niebieskim szlakiem i dojść aż do Sokolicy. My jednak zmieniamy szlak na zielony i schodzimy w dół. 

Trzy Korony

Po niecałej godzinie mijamy ponowie schronisko, a po wyjściu z lasu okazuje się że mgły już nie ma i bardzo dobrze widać szczyt.

Trzy Korony

Cała wycieczka to tylko 7,5 kilometra (dla nas „tylko”, a dla innych może być „aż”) i zgodnie z czasem podanym na mapie nie powinna Wam zająć dłużej niż 3 godziny (nie wlicza się w to postojów).

Trzy Korony bardzo ładnie widać również z przystani flisackiej.  

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Zostaw komentarz