Home Miejsca Sokolica i Trzy Korony … z bobasem

Sokolica i Trzy Korony … z bobasem

by Joanna

Sokolica i Trzy Korony – najbardziej znane pienińskie szczyty. Cel przynajmniej połowy wycieczek szkolnych jak i innych wypraw w tamte rejony. Dwie wycieczki, dwa rożne dni i zupełnie inne warunki pogodowe. A przede wszystkim z dziećmi. I nie da się ukryć, że z małymi dziećmi.

sokolica

Wycieczki w góry z małymi dziećmi miały, mają i będą mieć zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników. Głównym argumentem przeciwników jest przekonanie, że takie wycieczki są dla dzieci za trudne, że dziecko nie da rady, że zrobi sobie krzywdę, nic z tego nie będą pamiętać itp. Natomiast zwolennicy wycieczek w góry z dziećmi przekonują, że jest to czas spędzony na świeżym powietrzu, przez cały czas z rodzicami i jeżeli dziecko ma przygotowaną odpowiednią ilość jedzenia, picia i odzieży na każdą ewentualność to dlaczego nie można spróbować? Jeżeli trasa zostanie wybrana biorąc pod uwagę możliwości najmłodszego pieszego uczestnika, to może to być całkiem fajna zabawa. A argument, że przykładowo trzylatek nie będzie nic z tego pamiętał może okazać się nietrafiony. Bo pamięć dziecka nie raz jeszcze może nas zaskoczyć. Nasz niespełna półroczny Wojtek owszem nie będzie tej wycieczki pamiętać, ale ile się dotlenił to jego, a czas spędzony ze szczęśliwymi rodzicami przekłada się w dużym stopniu na szczęśliwe dzieci. A potem za kilka lat otworzy album ze zdjęciami, pokaże palcem i powie: „A tutaj spałem na szczycie Trzech Koron”

Sokolica czyli o co chodzi z tą sosną?

Sokolica to kolejne najpopularniejsze miejsce w Pieninach. Szczyt ten wznosi się na wysokość 747 metrów n.p.m, a jego południowe ściany opadają wprost w przełom Dunajca, co mieliśmy okazję zobaczyć podczas spaceru Pienińskim Przełomem Dunajca. Najprawdopodobniej nazwa szczytu wzięła się z mieszkających tam kiedyś sokołów. Ze Szczawnicy na Sokolicę prowadzi niebieski szlak. Jedną z jego atrakcji jest przeprawa przez Dunajec na drugą stronę rzeki. Koszt takiego przewozu to 3 zł/dorosły i 1,5 zł/dziecko.

sokolica3

sokolica4

sokolica5

sokolica6

Dalej idzie się już tylko i wyłącznie pod górę. Czas przejścia wg znaków wynosi 45 min od przeprawy przez Dunajec, jednak nam zajęło to znacznie więcej czasu. Czym bliżej szczytu tym bardziej stromo dlatego Michał przez całą drogę szedł trzymany za rękę.

sokolica7

sokolica8

sokolica9

Wejście na szczyt Sokolicy (jak również Trzech Koron) jest płatne – 5 zł/bilet normalny, a 2,5 zł za ulgowy. Opłaty te obowiązują od 20.04 do 31.10. Przed ostatnim podejściem na szczyt jest budka z kartkami i pamiątkami w której należy uiścić opłatę za wejście.  A jest ono bardzo strome i śliskie.

sokolica13

sokolica14

sokolica11

Na szczycie znajdują się reliktowe sosny, z uwagi na przystosowanie się tego gatunku drzew do warunków panujących właśnie w tych górach. Mówią że najstarsza z nich może mieć 500 lat. Tą jedną najbardziej charakterystyczną, bo rosnącą nad samą przepaścią fotografują wszyscy. W dole możemy dostrzec zakole Dunajca, którego wody są dość brudne bo poprzedniego dnia padało (w całej Polsce panował wtedy dziki upał, a jak tylko pojechaliśmy w Pieniny to zaczęło padać ;))

sokolica10

sokolica12

Podczas zejścia w dół padał lekki deszcz, jednak szlak prowadził głównie przez las więc zanim zeszliśmy do przeprawy to nie dość, że przestało padać, to jeszcze zrobiła się piękna pogoda. W drodze powrotnej odwiedzamy jeszcze znajdujące się obok szlaku już w samej Szczawnicy Schronisko PTTK „Orlica”.  Schronisko to widać ładnie także ze szlaku biegnącego od granicy ze Słowacją w stronę Szczawnicy czyli z Pienińskiego Przełomu Dunajca.

sokolica15

Trzy Korony

Na wycieczkę na Trzy Korony wybraliśmy się ostatniego dnia naszego pobytu w Pieninach. Dla odmiany było bardzo ciepło, słonecznie i tylko czasem na niebie pojawią się jakaś chmurka. Wybraliśmy szlak prowadzący ze Sromowców Niżnych i asfaltową drogą doszliśmy aż do samego Schroniska PTTK „Trzy Korony”.

trzykorony

Następnie kamienista droga prowadzi do Wąwozu Szopczańskiego. Wąwóz ten uważany za najładniejszą dolinę w Pieninach warto zobaczyć, nawet jeśli nie udajemy się na szczyt Trzech Koron. Tym bardziej że zaczyna on się kawałek za schroniskiem. Jego wysokie strome zbocza opadają do płynącego obok potoku, który w czasie naszej wędrówki jest prawie niewidoczny z powodu suszy. Następnie szlak wkracza do lasu lecz nadal idziemy wzdłuż potoku, który tutaj już jest bardziej widoczny.

trzykorony2

trzykorony3

trzykorony4

trzykorony6

trzykorony5

trzykorony7

trzykorony8

W połowie drogi potok zostaje po jednej stronie, a szlak podąża dalej w górę, aż do przełęczy Szopka. Tam są ławki, można odpocząć, iść w stronę szczytu lub zejść w drugą stronę.

trzykorony9

trzykorony10

trzykorony11

I nareszcie docieramy pod sam szczyt. Znajduje się tam miejsce, gdzie można zaopatrzyć się w pocztówki, pamiątki, pieczątki oraz kupić wejściówki na szczyt Trzech Koron. Wejście odbywa się jedną stroną, a zejście drugą. Nie ma możliwości cofania się, bo nie ma na to miejsca.

trzykorony24

trzykorony38

trzykorony12

trzykorony13

W dole widać m.in. Dunajec, słowacką część Pienin oraz Czerwony Klasztor (miejscowość i znajdujący się tam klasztor)

trzykorony23

trzykorony15

trzykorony16

trzykorony18

trzykorony19

trzykorony20

trzykorony21

trzykorony17

trzykorony22

trzykorony14

Schodząc w dół wracamy inną drogą, gdyż mijamy po drodze Polanę Kosarzyska. Zejście przez zacieniony las jest bardzo przyjemne, choć momentami ścieżka zwęża się do jednej osoby. Jest jedno trudniejsze miejsce do przejścia (węższe, bardziej strome i kamieniste).

trzykorony25

trzykorony26

trzykorony27

trzykorony28

trzykorony29

trzykorony30

Na końcu wystarczy jeszcze przejść przez potok (chwilowo prawie wyschnięty) i już jesteśmy na drodze do schroniska, które ogrzane popołudniowym słońcem wydaje się być przyjemnym miejscem na wypoczynek.

trzykorony31

trzykorony34

trzykorony33 trzykorony32

trzykorony39

trzykorony36

trzykorony37

W Sromowcach Niżnych, przy przystani flisackiej oraz przy kładce dla pieszych na słowacką stronę, można znaleźć place zabaw dla dzieci. Informacja ta może być czasem dość istotna. Przy kładce znajdziemy również nowe i czyste toalety, jak również kupimy tam na wynos jedzenie, picie i różnego rodzaju pamiątki.

Podsumowując nie da się jednoznacznie określić, która wycieczka była lepsza. Widokowo każda z nich miała swoje lepsze miejsca. Sokolica miała słynną sosnę i strome podejście pod szczyt. Za to z Trzech Koron był lepszy widok z góry. Ale najważniejsze w tym wszystkim było spędzenie wolnego czasu wspólnie z dziećmi i na świeżym powietrzu, a także dopasowanie tempa marszu, miejsc i częstotliwości postojów oraz plecaka pełnego rzeczy, które mogą się przydać. Ciekawe czy dane nam będzie kiedyś wybrać się w Pieniny w czasie złotej polskiej jesieni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

13 komentarzy

Łukasz | Gdziesakasperki.pl 3 września, 2015 - 23:57

Fajnie, że z maluszkiem po górach śmigacie, myślę, że Pieniny są do tego idealne. My byliśmy na Sokolicy i Trzech Koronach jeszcze w dwójkę, ale jak już wspominasz o zbliżającej się jesieni, może to będzie dobra okazja żeby wybrać się tam w trójkę – jesienią musi tam być pięknie i bardzo kolorowo 😉

Odpowiedz
Dzieciownia 5 września, 2015 - 08:21

Wspaniała wyprawa. Wspaniałe zdjęcia. My byliśmy z maluchami w Dolinie Kłodzkiej w tym roku, w drodze powrotnej z Austrii. Wspięliśmy się na Igliczną.

Odpowiedz
Agnieszka 9 września, 2015 - 18:16

Jestem zwolennikiem podróżowania z dziećmi, potem na pewno będą Wam dziękować , że nie woleliście siedzieć przed telewizorem a one nie bawiły się same. Jak będę kiedyś mamą tez chcę spędzać jak najwięcej czasu ze swoimi dziećmi i pokazać im bliższą i dalszą okolicę 🙂

Odpowiedz
Łukasz | Kartka z Podróży 10 września, 2015 - 17:37

Czy ta sosna niczym prasłowiańska grusza byłaby w stanie chronić w swych konarach plebejskiego uciekiniera? Poza tym rewelacyjne ujęcie. (-:,

Odpowiedz
Marta - Podróżniczo 11 września, 2015 - 07:44

Wasz wpis przypomniał mi o mojej wyprawie na Trzy Korony. Co prawda było to ładnych kilka lat temu, ale jednak 🙂 Od tamtego czasu trochę się zmieniło, ale dzięki za mnóstwo ciekawych informacji – na pewno przydadzą się, gdy postanowię wrócić w Pieniny 🙂

Odpowiedz
Nadia vs. the World 11 września, 2015 - 08:10

Maluszka ledwo widać na niektórych zdjęciach, słodkie 🙂 Trzy Korony już dawno skradły moje serce!

Odpowiedz
Australove 11 września, 2015 - 09:57

Zdecydowanie jestem zwolenniczką chodzenia po górach z dzieckiem. Ba! Sama od małego dziecka chodziłam po górach z rodzicami lub dziadkami. Pamiętam nie tylko wspaniałe widoki, ale również swoją dumę, że jako mały człowiek zdobywałam tatrzańskie szczyty 🙂

Odpowiedz
Traveling Rockhopper 21 września, 2015 - 18:54

Piękna trasa!

Odpowiedz
Magda 29 września, 2015 - 21:16

Świetne wyprawy! My w te wakacje zdobywaliśmy Małe Pieniny 🙂 Uwielbiamy górskie wycieczki z naszymi maluchami i kiedy tylko jest okazja jedziemy w góry.

Odpowiedz
Marcin W 19 listopada, 2015 - 23:35

Zapuściłem się w tamte okolice w tym roku, na trochę dłużej. Uważam, że to jest prawdziwy skarb w Polsce, po prostu cudowna natura! Pozdrawiam!

Odpowiedz
Asia 19 listopada, 2015 - 23:38

Dokładnie, okolice warte zobaczenia, a i tak każdy zwiedza po swojemu 🙂

Odpowiedz
Ania 29 listopada, 2015 - 13:13

Super, że jesteście tak aktywni z dziećmi, świetny przykład dla innych, że można jak się chce! Okolice piękne, trochę chodziliśmy trochę jeździliśmy na rowerach. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Marta - Podróże od kuchni 4 lutego, 2016 - 20:16

Bardzo mi się podobało na Trzech Koronach 🙂 dawno już nie byłam w górach, a pojechałabym… 😉

Odpowiedz

Zostaw komentarz