Home MiejscaTurcja – co zobaczyć w 7 dni

Turcja – co zobaczyć w 7 dni

by Joanna

Turcja – co zobaczyć w 7 zimowych dni. Czy wyjazd w grudniu ma sens? Przekonajmy się. 

Bilety do Turcji na święta kupiliśmy zupełnym przypadkiem. Szukaliśmy czegoś fajnego w na okres okołoświąteczny i nie zbyt daleko. A jednocześnie żeby nie było zbyt zimno. Gdy Ryanair wrzucił promocyjne loty z Bratysławy do Dalaman po 100 euro za osobę to nie zastanawialiśmy się zbyt długo. Samochód zarezerwowaliśmy przez DiscoverCars. Renault Symbol na 7 dni kosztował nas 363zł (za cały okres wypożyczenia). Noclegi znaleźliśmy przez booking.com. Zapłaciliśmy za nie w sumie 1350zł za 7 noclegów dla 4 osób (w Kapadocji mieliśmy je ze śniadaniem). Poniżej Wam je również przedstawimy. 

Turcja - co zobaczyć - plan na 7 dni zwiedzania

Plan na 7 dni

Przylot do Dalaman i przejazd do Pamukkale. Zwiedzanie.

Po przylocie w południe do Dalaman i odebraniu samochodu od razu ruszamy w drogę. Przed nami 200km do Pamukkale – jednej z głównych atrakcji tej okolicy. Pamukkale słynie z wapiennych osadów, które powstały na zboczu góry Cökelez. Woda wypływająca z tutejszych gorących źródeł jest bogata w związki dwutlenku węgla i wapnia. Wytrącając węglan wapnia tworzy liczne nacieki. Proces ten trwa już tutaj od około 14 tysięcy lat, powstałe skały osadowe to trawertyny.

Wejście na teren Pamukkale kosztuje 30 euro  od osoby. Za parking pod wejściem (na dole) zapłaciliśmy 50 lir tureckich (płatne gotówką) .

W czasach starożytnych powyżej tarasów powstało miasto – uzdrowisko o nazwie Hierapolis. Obecnie możemy zwiedzać jego ruiny,  Muzeum Archeologiczne. Można też skorzystać z Basenu Cleopatry.

Przejazd do Stambułu. Zwiedzanie.

Wczesnym rankiem wyjeżdżamy w stronę Stambułu. Przed nami prawie 600 km drogi., która szybko mija. Znajdujemy nasz nocleg a potem ruszamy wieczorny spacer po mieście:

  • Meczet Sulejmana (Süleymaniye Camii) – jeden z najpiękniejszych meczetów Stambułu
  • Wielki Bazar – labirynt straganów i sklepików z lokalnymi produktami
  • Błękitny Meczet – wspaniale oświetlony wieczorem
  • Obelisk Teodozjusza – pozostałość po czasach bizantyjskich
  • Hagia Sophia – monumentalna świątynia z zewnątrz robi niesamowite wrażenie

Wieczór w Stambule to magia świateł i historycznych budowli. Warto przespacerować się po dzielnicy Sultanahmet i chłonąć klimat miasta.

Zwiedzanie Stambułu.

Dzień spędziliśmy na zwiedzaniu Stambułu pieszo. Nasz hotel znajdował się w Eminönü, dzięki czemu mieliśmy blisko do większości atrakcji.

Najważniejsze miejsca:

  • Meczet Rüstema Paszy – mały, ale z przepiękną mozaiką
  • Bazar Egipski – aromatyczne przyprawy, suszone owoce i lokalne słodycze
  • Nowy Meczet (Yeni Cami) – jeden z ważniejszych zabytków Stambułu
  • Istanbul Railway Museum – muzeum kolei z ciekawostkami o Orient Expressie
  • Gülhane Park – spacer wśród zieleni, połączony z wizytą w Gülhane sarnıcı, bizantyjskiej cysternie wodnej
  • Sultan Ahmet Tomb – grobowce sułtanów
  • Błękitny Meczet – powtórka z wieczora, tym razem w ciągu dnia weszliśmy do środka
  • Rejs po Bosforze (2 godziny) – piękne widoki na panoramę miasta i mosty łączące Europę z Azją. Za rejs zapłaciliśmy 25 euro.

Zimą Stambuł jest nieco mniej zatłoczony niż latem, więc spacery po mniej turystycznych uliczkach są zdecydowanie przyjemniejsze. 

Przejazd do Kapadocji. Po drodze Ankara i słone jezioro.

Rano opuściliśmy Stambuł, robiąc po drodze kilka przystanków:

  • Wielki Meczet Çamlıca po azjatyckiej stronie miasta – o 7 rano wyglądał jak z bajki
  • Ankara – Mauzoleum Atatürka (Anıtkabir) i darmowe muzeum; warto obejrzeć uroczystą zmianę warty
  • Tuz Gölü – słone jezioro w środkowej Turcji, drugie co do wielkości w kraju

Późnym popołudniem dotarliśmy do Göreme w Kapadocji, turystycznego serca regionu, gdzie świąteczne dekoracje dodawały wyjątkowego klimatu.

Zwiedzanie Kapadocji.

Göreme – turystyczne serce Kapadocji. To tutaj spaliśmy, spacerowaliśmy i wyruszaliśmy na zwiedzanie okolicy. Kapadocję najlepiej zwiedzać samochodem. Dzięki temu można spędzić tyle czasu ile się chce w każdym fajnym punkcie widokowym. A jest ich sporo.
  • Wschód słońca najlepiej oglądać w Goreme z Aşıklar Tepesi (obok flagi)
  • Zachód słońca polecamy w Red Valley Park
  • Poza tym fajne są: Imagination Valley, Love Valley, Ortahisar i mnóstwo innych miejsc w których zatrzymywaliśmy się po drodze.
Jedna rzecz której nie udało się nam zrobić w grudniu to lot balonem. Mieliśmy już zarezerwowany i opłacony, ale niestety z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych wszystkie loty w okresie świątecznym zostały odwołane (zgody na loty są wydawane dzień wcześniej). Za to w grudniu w całej okolicy mało turystów i zwiedza się z przyjemnością 😉
Bilety wstępów do niektórych miejsc znacznie podrożały i wynoszą 12-20 euro za osobę. MuseumPass na całą Kapadocję kosztuje 65 euro. Ale mimo to jest mnóstwo darmowych miejsc, gdzie nie trzeba płacić. A wielbłąd jak stał w tym samym miejscu tak stoi dalej.

Konya i przejazd do Fethiye

Konya – dawna stolica sułtanatu Seldżuków. Istniała już w czasach rzymskich. W okresie Cesarstwa Bizantyjskiego miasto było ważnym centrum handlowym (przecinały się tu szlaki wiodące do Konstantynopola, Cezarei Pontyjskiej, Armenii, Syrii i Mezopotamii).
  • Muzeum Mevlana – obecnie główna atrakcja miasta. Jest to Mauzoleum mistyka muzułmańskiego Rumiego i muzeum z derwiszowskimi artefaktami. To właśnie ten budynek zamieszkiwał niegdyś Mevlana, Rumi, założyciel Zakonu Tańczących Derwiszy. Wejście tam jest darmowe.
  • Warto odwiedzać jeszcze Meczet Alladyna – z grobowcami dynastii Seldżuków Rumijskich. Jest to jedna z najstarszych budowli w mieście, a w środku wygląda zupełnie inaczej niż pozostałe meczety
  • Obok Muzeum Mevlana znajduje się stary cmentarz. Ciekawe jest na nim to, że na niektórych grobach różnica między data urodzenia a datą śmierci wynosi ponad 600 lat. Nic bardziej mylnego. Po prostu przed powstaniem Republiki Tureckiej (w 1923 roku) w Imperium Osmańskim obowiązywał kalendarz muzułmański. W związku z tym osoby urodzone za czasów Imperium Osmańskiego mają datę urodzenia zgodna z ówczesnym kalendarzem, a datę śmierci zgodną z aktualnie obowiązującym kalendarzem gregoriańskim (Turcja przyjęła go w 1926 roku).

W trakcie przejazdu z Konyi w stronę wybrzeża trafiliśmy na śnieg 😁 Było go tyle że miejscami na drogach samochody ciężarowe miały problem wyjechać pod górę, ale za to pługi jeździły non stop 😉 Świeżo ulepiony bałwan też się znalazł 😁

Odpoczynek w Fethiye

Fethiye było ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy podczas naszego świątecznego pobytu w Turcji. W planach było jeszcze inne miejsce niedaleko Antalya. Jednak lokalne ulewy, podtopienia i powodzie spowodowały, że trzeba było na bieżąco zmieniać plany 😉
  • Fethiye leży w pobliżu gór Taurus, które aktualnie były pokryte śniegiem (widać to na zdjęciach). Jest to miejscowość typowo turystyczna. Długa promenada, port i liczne kawiarnie pozwalały odpocząć po całym tygodniu zwiedzania 😉
  • W północnej części miasta znajdują się wykute w stromej ścianie grobowce skalne, których powstanie datuje się na VI-IV w.p.n.e. Największy z wszystkich znajdujących się grobowców jest grobowiec Amyntasa. Bez problemu dojdziecie tam pieszo (wejście na teren grobowców kosztuje 3 euro).

Przejazd na lotnisko

Ostatniego dnia był już jedynie przejazd na lotnisko. Fethiye leży w odległości 45 km od lotniska w Dalaman, a dojazd zajmuje mniej niż godzinę (przynajmniej poza sezonem). Noclegi w Turcji rezerwowaliśmy na portalu booking.pl. Nie było z tym większych problemów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Zostaw komentarz