Wulkany i drugi największy budynek świata

Share on Facebook28Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest2

Vulcani noroioși czyli wulkany błotne są niezwykle rzadkim i jednocześnie ciekawym zjawiskiem geologicznym, które występują często na terenach roponośnych.

wulkany7

W Rumunii można je oglądać na Wołoszczyźnie, w okręgu Buzau. Ten specyficzny, nazywany przez wielu „księżycowy krajobraz” jest kolejnym miejscem, które mamy okazję zobaczyć. Najpierw jednak jadąc z Braszowa w stronę Buzau wybieramy drogę DN10 i dzięki temu mijamy malowniczo położone sztuczne jezioro Siriu. Jezioro powstało na rzece Buzau, znajduje się tam elektrownia wodna, a sama zapora ma 122 metry wysokości (druga najwyższa w Rumunii).

wulkany1 wulkany2

wulkany3 wulkany4

W rejonie Buzau jest kilka miejsc, gdzie można oglądać wulkany błotne. Dlatego wybieramy jedno z nich: Vulcanii Noroioși de la Pâclele Mari. Jadąc typowo bocznymi drogami głównie zastanawiamy się czy droga skończy się już czy dopiero za chwile. Ale nasza cierpliwość zostaje wynagrodzona i w końcu docieramy do niewielkiego parkingu przed wejściem na teren objęty ochroną, gdzie uiszczamy symboliczną opłatę.

wulkany5 wulkany6

Wulkany, które oglądamy rozciągają się na powierzchni ok 22 ha.

wulkany8 wulkany9

wulkany10

Mogą mieć kształt stożka lub kałuży wypełnionej słonym błotem.

wulkany11

wulkany13

wulkany12

wulkany14

Wulkany te są w ciągłym ruchu. Bez problemu można zaobserwować ich wybuchy (a w zasadzie wyrzucanie błota, bąble czy „pyrkanie”). Które spływając w dół tworzą i formują nowe kształty stożków.

wulkany15

Na terenie wulkanów nie rośnie nic za wyjątkiem Nitraria schoberi, który to krzew jest przystosowany do tak trudnych warunków.

wulkany17 wulkany18

Dobrze jest uważać, gdzie stawia się stopy, żeby nie wpaść niespodziewanie w dół z błotną mazią. Czy czuć siarkę lub inne nieprzyjemne zapachy? Nie przypominam sobie, żeby był taki problem. Tak samo jak nie byliśmy jedynymi zwiedzającymi z dzieckiem. Chociaż tylko nasze wędrowało u tatusia na plecach 🙂

wulkany19

Następnie wracamy na główne drogi opierając się na wskazaniach GPSu, chociaż wydaje się nam, że w pewnym momencie droga jest już bardziej polna niż boczna (to kara za to, że nie chciało nam się wracać do głównej drogi tą samą którą przyjechaliśmy), ale gdy mijają nas jadące w przeciwnym kierunku trzy wysokie terenowe samochody zagranicznych turystów to jesteśmy już spokojniejsi, że jedziemy jednak w stronę cywilizacji.  Więc nie pozostaje nam nic innego niż kierować się na południe w stronę Bukaresztu. Pogoda dopisuje i temperatura również, ale nie ma się co dziwić, bo przecież to sierpień. I chociaż tego tak nie czuć to o godzinie 19:00 wskaźnik temperatury w samochodzie w stolicy pokazuje nam dokładnie to co widać na zdjęciu poniżej 🙂

wulkany20

W Bukareszcie jest jeden szczególny budynek, który chcemy zobaczyć i zarazem najbardziej charakterystyczny obiekt w całej stolicy – Pałac Parlamentu (Palatul Parlamentului). Jest to drugi największy budynek na świecie (po amerykańskim Pentagonie), którego budowę rozpoczęto w 1983 roku na polecenie Nicolae Ceaușescu (pracowało tam 700 architektów i 20 tys. robotników, wykonujących swoją pracę na trzy zmiany wyłącznie z rumuńskich materiałów budowlanych).

bukareszt5 bukareszt4

W miejscu Pałacu Parlamentu stały kiedyś m.in cerkwie, klasztory i wiele innych zabytkowych kamienic. Wszystkie te cenne zabytki musiały zostać zburzone, ponieważ ówczesny dyktator miał inną wizję tego miejsca. Gmach ma 12 kondygnacji nadziemnych i 8 znajdujących się pod ziemią (z czego cztery nadal nie są jeszcze wykorzystywane), co daje 360 tys. m² powierzchni. Można go zwiedzać jedynie z przewodnikiem. Obecnie budynek jest siedzibą m.in. rumuńskiego parlamentu. Nie da się ukryć, że jest ogromny i nie sposób go przegapić.

bukareszt3

Share on Facebook28Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest2

8 odpowiedzi do artykułu “Wulkany i drugi największy budynek świata

  1. Mr_Szpak

    Miałem okazję zobaczyć wulkany błotne w Azerbejdżanie… tylko tam było to na kompletnym odludziu, a w odległości wielu kilometrów nie szło spotkać ludzi i to był dopiero księżycowy krajobraz, fajna sprawa… :)))

  2. balkanyrudej

    O tych wulkanach błotnych nasłuchałam się sporo dobrego, ale jakoś nigdy nie oglądałam zdjęć stamtąd, także dziękuję za możliwość ich zobaczenia. Mam nadzieję, że uda mi się je kiedyś odwiedzić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *