JuraPark w Krasiejowie – czy warto się tam wybrać?

Share on Facebook120Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest2

JuraPark w Krasiejowie już od dawna zbierał same dobre opinie wśród znajomych. A ponieważ zbliżał się Dzień Dziecka, to postanowiliśmy sprawdzić czy faktycznie warto się tam wybrać.

JuraPark

JuraPark w Krasiejowie, a w zasadzie Park Nauki i Rozrywki składa się z dwóch odrębnych „światów” oddzielonych od siebie sporym parkingiem. Znajduje się w opolskiej miejscowości Krasiejów, położonej niespełna 30 km od Opola. Miejsce powstania JuraParku nie jest przypadkowe. To właśnie tam odkryto kości zwierząt sprzed 220 milionów lat temu. Od 1993 roku prowadzone są w tym miejscu jedne z największych w Polsce wykopalisk paleontologicznych. Stały patronat sprawuje obecnie nad nimi Zakład Paleobiologii Uniwersytetu Opolskiego. Prace badawcze trwają do dnia dzisiejszego, a w wakacje biorą w nich udział również studenci z różnych ośrodków naukowych. Wśród licznych okazów, które wydobyto w Krasiejowie znajdował się m.in. nowy pradinozaur, którego nazwano Silesaurus opolensis czyli „Śląski jaszczur spod Opola”. Krasiejowskie znaleziska charakteryzowały się tym, że były zdecydowanie bardziej kompletne i dobrze zachowane niż te, które odkrywano w innych miejscach.

JuraPark czyli rozrywka dla wszystkich

Pod bramą JuraParku jesteśmy niedługo po jego otwarciu, bo liczymy na to że będzie mniej ludzi niż w środku dnia. Zwiedzanie zaczynamy od wejścia do pociągu (zwanego Kapsułą Czasu), który zabiera nas do Tunelu Czasu czyli 300 metrowego kina. Wszyscy siedzą bokiem do kierunku jazdy i oglądają film popularno-naukowy. Poznajemy historię materii od początku Wszechświata aż do chwili w której skały zamykają w sobie szczątki dinozaurów żyjących 220 milionów lat temu w Krasiejowie. Z pociągu można wysiąść po opuszczeniu Tunelu Czasu albo wrócić nim na główny przystanek. My wybieramy wariant drugi. Mamy w planach zobaczyć najpierw na spokojnie Prehistoryczne Oceanarium, do którego z tamtego miejsca jest zdecydowanie bliżej.

Prehistoryczne Oceanarium 3D to podobno pierwszy taki obiekt na świecie. Zamiast dużego akwarium z żywymi organizmami znajdujemy tam wielkie ekrany na których obejrzeć można trójwymiarowe obrazy ukazujące podwodnych mieszkańców prehistorycznego świata. Pokazanych w sposób tak realny, że czasem zastanawialiśmy się czy nie są żywi. Na końcu czeka nas obraz przedstawiający atakującego rekina, który może wystraszyć niektóre dzieci ze względu na dobre efekty dźwiękowe, świetlne, wodne itd.

 

Następnie wybieramy Kino Emocji Cinema 5D w którym też czeka nas przyjemy i niezbyt długi seans z dobrymi efektami (ruszające się fotele to już standard). Tam już wejścia są o ściśle określonych porach więc jak nie ma kolejki to nie trzeba zbyt długo czekać.

Po wrażeniach wizualnych trafiamy do Parku Rozrywki. Park Rozrywki to jedno z miejsc na które dzieci zawsze trafią (widać go z daleka). Śmiejemy się, że nawet z zamkniętymi oczami znajdą karuzelę, statek piracki czy samochodziki, bo to tylko niektóre z atrakcji znajdujących się w tym miejscu. Na plus jest to, że są one dostępne w cenie biletu do JuraParku i nie trzeba osobno za to płacić. Każde urządzenie wyposażone jest w informację dotycząca minimalnego wieku lub wzrostu (minimalny wiek to 3 rok życia więc Wojtek był niestety rozczarowany, ale sytuację ratował wóz strażacki na żetony obok punktu gastronomicznego). Obok Parku Rozrywki utworzono Jurajską Plażę czyli miejsce odpoczynku dla całej rodziny wraz ze strzeżonym kąpieliskiem (podczas naszej wizyty była jeszcze zamknięta).

 

Po odklejeniu Michała od samochodzików idziemy oglądać Wystawę Plenerową. Poprowadzona przez nią ścieżka dydaktyczna ma około 1,5 km. Wzdłuż niej ustawiono podobno 70 gatunków zwierząt i  ok. 200 modeli o rzeczywistej wielkości (nie liczyliśmy każdego po kolei, ale wierzymy na słowo). Dzięki czemu JuraPark Krasiejów jest największym tego typu obiektem w Europie. Modele wykonane są bardzo starannie i dokładnie. Eksponaty ustawione są chronologicznie, a obok nich znajdują się informacje na ich temat w języku polskim, angielskim i niemieckim. Wzdłuż ścieżki, choć nie na całej jej długości, ustawiono płotek wraz z daszkiem, który doskonale chroni przez słońcem. Świetna rzecz, bo w przypadku upału można schować się tam w cieniu, co na tak dużej i otwartej przestrzeni wydawać by się mogło niemożliwe.

 

 

 

 

Po drodze czeka nas jeszcze Pawilon Paleontologiczny. Jest to jedyne na świecie takie miejsce, bo za pomocą szklanej podłogi chroni największe w Europie skamieniałości triasowych gadów i płazów. Przechodzimy w środku wzdłuż tego pawilonu oglądając pod nogami wykopaliska i mając świadomość, że jesteśmy nad czynnym stanowiskiem paleontologicznym. Dla naukowców zbudowano tam specjalną ruchoma platformę, na której od lipca do września prowadzą dalsze prace badawcze.

 

Na zakończenie czeka nas jeszcze wizyta na Placu Zabaw i w Parku Rozrywki zlokalizowanym przy wyjściu w JuraParku. Krótko mówić – raj dla dzieci. Szczególnie, że także młodsze dzieci nareszcie znajdą tam atrakcje dla siebie. A dorośli liczne punkty gastronomiczne.

 

JuraPark zrobiła na nas pozytywne wrażenie, bo mimo że byliśmy tam w niedzielę (w okolicach Dnia Matki i Dnia Dziecka) i ludzi było sporo to nie odczuwało się tam tłumów. A znajdujące się na jego terenie spore zbiorniki wodne powodowały, że upał nie był tam tak odczuwalny. Daszki na ścieżce też robiły swoje.  A upał był spory, co naocznie stwierdziliśmy wieczorem w domu po paskach na rękawach od koszulek i na stopach od sandałów. Chłopcy byli zachwyceni, tym bardziej, że uwielbiają dinozaury (a kilka parków dinozaurów mamy już za sobą zarówno w Polsce jak i w Czechach)

Park Ewolucji czyli poznaj własnych przodków

Po drugiej stronie sporego parkingu znajduje się Park Nauki i Ewolucji Człowieka. Jest przedłużeniem wystawy plenerowej znajdującej się w JuraParku. Scenariusz wystawy przedstawia świat na przestrzeni ostatnich 7 milionów lat, ale skupia się szczególnie na zagładzie dinozaurów. Jest to naturalną kontynuacją wcześniej oglądanych obrazów. Wystawa przeznaczona głównie dla wszystkich zainteresowanych powyżej 6 roku życia. Koncentrujemy się na ewolucji człowieka, ponieważ jesteśmy podróżnikami w czasie (w dosłownym tego słowa znaczeniu)

Na dzień dobry dostajemy specjalne hełmy na głowę wyposażone w okulary oraz interaktywnego przewodnika (pod hełm zakładamy specjalny czepek higieniczny). Zabawa zaczyna się od oczekiwania na odlot promu kosmicznego na orbitę wokółziemską. Po wejściu do promu (czyli sali kinowej z ruchoma podłogą) uczestniczymy w locie na stację orbitalną. Wszystko po to by dotrzeć do Okna Prehistorii. Jest to wystawa, której celem jest poznanie jak staliśmy się ludźmi i co odróżnia nas od małp. Wszystkie informacje uzyskujemy stając przed odpowiednim oknem prehistorii z ust animowanego przewodnika cyfrowego (słysząc go przez słuchawki w hełmie). Hełmy dostają tylko starsze dzieci i dorośli. Młodsze otrzymują lekki okulary 3D. Każde okno prehistorii ma swoją opowieść, której każdy może słuchać dowolną ilość razy stając przed nim lub w jego obrębie.

  

 

Po locie powrotnym do Krasiejowa czekają nas jeszcze pozostałe wystawy, jak np. Oetzi czyli najstarszej mumii ludzkiej z okresu miedzi albo rekonstrukcja grobu księcia z kultury mierzanowickiej. A także wystawy poświęcone rozwoju naczyń, sztuki czy pisma. Nie jest to typowe muzeum, bo stawia sobie za cel poprzez interaktywność zachęcić odwiedzających do lepszego poznania przedstawione go świata. Dwulatek będzie się tam czasami jeszcze nudzić. Za to pięciolatek będzie chodził dumny z mówiącym kasku na głowie. A ile z tego zrozumie i zapamięta, to przekonamy się wkrótce. Na zakończenie zwiedzania czeka na nas wielki pluszowy mamut 🙂

 

 

 

Dodatkowe szczegóły

Cennik biletów do JuraParku oraz Parku Ewolucji można znaleźć tutaj. A dzieci do 4 roku życia mają wstęp wolny.

Jeśli nie chcecie mieć strasznie nagrzanego samochodu to jest na to rada. Wystarczy odpowiednio zaparkować, tzn. poszukać miejsca pod wielka bramą reklamową od strony JuraParku. Dzięki temu po całodziennym pobycie można zastać samochód zaparkowany chociaż częściowo w cieniu.

 

*Artykuł powstał we współpracy z Parkiem Nauki i Rozrywki w Krasiejowie 

Share on Facebook120Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest2

5 odpowiedzi do artykułu “JuraPark w Krasiejowie – czy warto się tam wybrać?

  1. Bartusiowy Blog

    Do Krasiejowa wybieramy się w wakacje – już mamy bilety 🙂 Fajnie to wszystko opisałaś! Dzięki temu wiem, że raczej musimy odpuścić Park Nauki i Ewolucji Człowieka 🙁 O ile mój syn pozwoli sobie założyć kask to nie przeżyje tego, że coś mu będzie gadać do ucha…

  2. Ja Zwykła Matkaa

    Tam nie byliśmy, wydaje mi się że ten sam właściel ma JuraPark w Bałtowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego – do tego mamy 15 km ;). Ten który Wy zwiedziliście wydaje się być równie interesujący :). Pozdrawiam

  3. Pudelek

    Z dziećmi zapewne byłaby dobra zabawa, ja się nieco wynudziłem, bo spacer pomiędzy dużymi makietami dinozaurów niezbyt mnie porwał 😉

    Wówczas nie działało jeszcze te centrum ewolucji, na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *